środa, 4 stycznia 2012

Gdy wszystko już rozumiesz w duchowości.

Gdy wszystko już rozumiesz, potrafisz świetnie wyjaśnić sobie i innym, czujesz, że możesz wiele kwestii ująć lepiej, niż znani i uznani, to jeszcze się za bardzo nie ciesz, ponieważ jesteś na początku drogi. 
Zrozumienie jest zaledwie początkiem.  
Dużo ważniejsze jest, a nawet kluczowo ważne, na ile kompatybilne z Twoim zrozumieniem są Twoje emocje, uczucia, reakcje, zachowania, postępowanie. To one świadczą o tym, na ile Twoja duchowość jest zrealizowana w codzienności.
Teoria to dopiero początek i nie ma żadnej konkretnej wartości bez zrealizowania jej na wszystkich pozostałych poziomach ludzkiej istoty.
Nie ważne więc jest co rozumiesz – ważne jest jaki jesteś i na ile jesteś w tym spójny.

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Tajemne nauki żarówek

Na odległej planecie żyje sobie społeczeństwo żarówek.
Codziennie zajmują się tym, co dla żarówek jest najważniejsze – świeceniem.
Na przestrzeni dziejów kilka z żarówek świeciło jednak w sposób niezwykły, bardzo piękny, jasny, wzbudzający podziw i uznanie pozostałych. Gdy inne żarówki pytały ich jak to robią, odpowiadały, że najważniejsza jest pewna energia, która płynie przez wszystkie żarówki. Opisywały ją jako źródło życia, jeden prąd, który płynie przez wszystkich i powoduje, że serce każdej żarówki robi się gorące, pięknie przy tym świecąc. Mówiły, że jeśli chce się świecić bardziej, wystarczy skupić się na owym wewnętrznym prądzie i pozwolić mu bardziej rozgrzać swoje serce. Podkreślały też, że poprzez tą energię, wszystkie żarówki są w istocie jednością. 
Niektórzy z pytających dobrze zrozumieli te słowa i skupiając się na większym przepływie prądu w swoim sercu świecili piękniejszym światłem. Nauki te zapadły w pamięć społeczeństwa żarówek. Ustanowiono nawet specjalnych strażników tej wiedzy. 
Z biegiem czasu okazało się, że nie wszyscy strażnicy byli zdolni dobrze zrozumieć nauki dawnych mistrzów. By w oczach innych żarówek uchodzić za ekspertów i mędrców, zaczęli dodawać do oryginalnych nauk własne komentarze i  uzupełnienia. Powstała na przykład idea, że jedna z najpiękniej świecących żarówek w historii była rodzonym synem samego prądu i dlatego właśnie tak pięknie świeciła. Zaczęto ją czcić, stawiać świątynie, tworzyć jej obrazy, modlić się do niej. Strażnicy nauczali, że tylko ona może obdarzyć inne żarówki prawdziwym światłem i że jest to jedyna prawdziwa droga. A gdyby komuś przyszło do głowy zwrócić się w kierunku nauk innej znanej z historii żarówki o pięknym świetle, skieruje tym samym na siebie gniew prądu, gdyż światło innych żarówek jest fałszywe a ich źródłem jest ciemność. 
Strażnicy nauk innych słynnych żarówek postępowali podobnie. Wiele szkół nauczało o tak zwanym oświeceniu, którego osiągnięcie jest możliwe tylko wtedy, gdy podąża się za ich wskazówkami, popartymi wielowiekową tradycją i linią przekazu mistrzów i strażników, bo tylko one prowadzą do doświadczenia czystego przepływu prądu. 
Zdarzało się, że zwolennicy różnych nurtów toczyli między sobą okrutne wojny, tłukąc swoje delikatne ciała i powodując wieki ciemności. W skutek błędnych nauk strażników różnych nurtów, zwykłe żarówki bały się świecić w naturalny dla siebie sposób w obawie, czy będzie on zgodny z przepisami świecenia uznanymi w danej tradycji. W rezultacie ich światło było słabe i stłumione. Strażnicy danych nurtów określili bowiem które rodzaje świecenia są dozwolone, a które nie. Niektóre nawet potępiano. 
Wiele żarówek czuło jednak i rozumiało, że tradycje strażników są fałszywe i nie przedstawiają prawdy, że czynią wiele zamieszania. Niektóre z nich w skutek naturalnej reakcji obronnej odrzuciły nawet możliwość istnienia prądu.
Taka sytuacja ma miejsce do dziś. Czego można życzyć żarówkom? By odnalazły pierwotne nauki dawnych mistrzów. Tajemnica tkwi w tym, że są one zawarte w samym prądzie, który niezmiennie, od zawsze płynie przez serca wszystkich żarówek. Wystarczy skupić się na jego przepływie, głęboko, swobodnie i totalnie go odczuwać, a wszystkie nauki pojawią się w umysłach żarówek same, w stosownym czasie i w stosownej ilości. Życzmy więc tego żarówkom.
A czy Ty, choć nie jesteś żarówką, też odczuwasz czasem płynący w sercu prąd? Może mamy coś wspólnego z żarówkami? Kto wie… ;)

poniedziałek, 14 listopada 2011

Cywilizacja

Zwykliśmy mówić o „naszej  cywilizacji”, a siebie określać mianem ludzi cywilizowanych. A czym jest faktycznie cywilizacja? Czy jest to wyłącznie poziom zorganizowania oraz dorobku społeczeństwa?
W słowie „cywilizacja” zdaje się być ukryty również głębszy sens – i jeśli rozumieć cywilizację jako przeciwieństwo militaryzacji, to unaocznia nam, jak wiele mamy jeszcze do zrobienia…

czwartek, 10 listopada 2011

Inteligencja

Inteligencja jest czymś wspaniałym. Intelekt również.
O ile intelekt można ćwiczyć i rozwijać, inteligencja zdaje się być tym, co popycha nas w kierunku rozwoju intelektu. Inteligencja zdaje się być cechą Świadomości.
Intelekt zaś jest funkcją umysłu. Jeśli umysł jest inspirowany najgłębszą inteligencją, staje się piękny i wokół siebie czyni piękno, do czego z lubością wykorzystuje  intelekt.
Jeżeli umysł i jego intelekt są spowite strachem, uprzedzeniami, kompleksami, przestają być piękne i tworzą wokół siebie świat, który odpowiada ich uwarunkowaniom.
Inteligencja jest ważniejsza od intelektu.

wtorek, 6 września 2011

Czym jest bóg i gdzie on jest?

Pytania czym jest bóg albo gdzie jest bóg, przypominają rozważania dwóch ziarenek piasku na pustyni o pustyni.
Czy pustynia jest jakimś szczególnie wielkim i znaczącym ziarenkiem piasku?
Czy pustynia jest gdzieś daleko?
Czy pustynia  jest czymś różnym od ziarenek piasku?
Jaka jest relacja ziarenek piasku do pustyni i odwrotnie?
Czy ziarenka powinny oddawać pustyni cześć i wierzyć w nią?
Czy pustynia oczekuje czegoś od ziarenek piasku?
A może w ogóle nie ma pustyni?
Jak myślisz?

wtorek, 9 sierpnia 2011

Nie służ nikomu ani niczemu


Nie jesteś niczyim niewolnikiem, ani wysłannikiem, ani reprezentantem. Chyba, że sam tak zadecydujesz.
Nie musisz służyć nikomu ani niczemu, ale możesz sprzyjać temu, co uważasz za słuszne i dobre.
Jesteś wolną istotą i sam możesz wybierać jaką drogą podążasz.
A jaką drogą najlepiej podążać? Własną. Twoja droga, to Twój najgłębszy charakter.

czwartek, 4 sierpnia 2011

Żyjesz w obfitości?

Obfitości doświadczamy wtedy, gdy mamy środki i możliwości by żyć tak, jak zawsze w głębi duszy pragnęliśmy.
I przede wszystkim chodzi o to, by nasze życiowe wybory były zgodne z głosem, który płynie z naszego wnętrza, a nie z narzuconymi wzorcami.
Na poziomie materii obfitość nie musi oznaczać bogactwa, ale oznacza brak niedoborów.
Dla każdego człowieka obfitość będzie więc przybierać inną formę, ale każdy określi ją jako dobrostan.
Co jest owym dobrostanem zależy od indywidualnych dążeń, tendencji, predyspozycji, uzdolnień i potrzeb każdego człowieka oraz tego, co odczuwa jako szczęście i spełnienie.
Żyjesz w obfitości?

środa, 3 sierpnia 2011

Umysł, mądrość i Świadomość

Często mówi się o byciu świadomym w kontekście posiadania informacji o czymś.
Przepływ informacji jest jednak tylko jednym z obszarów Świadomości, przyporządkowanym do świata form, zjawisk i pojęć, a więc domeny umysłu.  Sama Świadomość jest czymś nieporównanie głębszym niż umysł i wszelki przepływ informacji.
O ile świat umysłu przynależy do światów przejawionych, o tyle Świadomość sama z siebie jest czymś nieprzejawionym, bezforemnym, nie posiadającym żadnych cech dających się uchwycić umysłem. Bycie Świadomym jest więc też czymś głębszym od zrozumienia i mądrości. Te ostatnie wypływają z głębokiej Świadomości ,  ona jest ich źródłem.
I choć zetknięcie z mądrością może obudzić w nas głębszą Świadomość, dzieje się to z powodu zetknięcia dwóch przejawień Świadomości poprzez ekspresję jednej z nich - wyrażenie się poprzez mądrość.
Mądrość jest jedynie nośnikiem Świadomości i jedną z jej form ekspresji.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Zadbaj o siebie

Bywa, że dbając o innych zapominamy o sobie.
I choć z jednej strony zdaje się być to szlachetne, niekiedy gubimy w tym własne szczęście i samych siebie. Jednak my mamy takie samo prawo do szczęścia jak każda inna istota.
Będąc szczęśliwym i spełnionym, promieniejemy szczęściem i spełnieniem wnosząc taką energię w nasze otoczenie i obdarowując nią innych.
Będąc nieszczęśliwym i pełnym żalu, również promieniujemy taką energią i powodujemy jej wzrost w otoczeniu.
Zawsze, chcąc nie chcąc, stanowimy przykład czegoś.
Dobrze jest zastanowić się czasem czego przykład dajemy i czy chcemy to wzmacniać, czy chcemy tym promieniować, czy chcemy to tworzyć.
Dając przykład czegoś, popularyzujemy to wśród innych.
Gubiąc własne szczęście, dajemy przykład nieszczęścia.
Warto więc zadbać o siebie pod każdym względem, by inni mogli czerpać z nas raczej inspirację niż zniechęcenie.

niedziela, 31 lipca 2011

Jesteś człowiekiem?

Zazwyczaj patrzymy na siebie jako na ludzi.
Jednak nasza ludzka postać to nie jedyny plan naszego Istnienia.
Istnienie jako takie wykracza poza wszelkie formy a jednocześnie obejmuje je wszystkie.
Czy więc identyfikacja z zamieszkiwaną obecnie formą jest właściwym rozpoznaniem naszej tożsamości?
Odpowiedź znajduje się w rozpoznaniu kim jesteśmy jako człowiek, a czym jako Istnienie.

wtorek, 19 lipca 2011

Świat jest piękny

Świat jest piękny z Natury
Życie również z Natury jest piękne
Jedyne co nas czasem odgradza od tego piękna, to nasz sposób myślenia o świecie, nastawienie i uczynki.
Jednak my również z Natury jesteśmy piękni.
Nie przeszkadzajmy Naturze :)

wtorek, 12 lipca 2011

Jak bardzo rozwinięty duchowo jesteś ?

Stan Harmonii, Połączenia, Jedności, Oświecenia, to nasz Stan Naturalny.
Stany dysharmonii, oddzielenia, zagubienia i innych zaciemnień, to zaburzenie.
Jedyne co się dzieje w procesie nazywanym przez wielu „rozwojem duchowym” to powrót do stanu naturalnego, stanu zdrowia.
Wszelkie techniki medytacyjne, pracy z energią, czy z emocjami zaledwie leczą nas z zagubienia i ignorancji, pomagając na nowo odkryć naszą prawdziwą naturę, jej potencjał i przejawić je w codzienności.
Gdy wkraczamy na duchową ścieżkę, rozpoczynamy więc proces powrotu do pierwotnego, naturalnego DobroStanu -stanu ogólnego Dobra, które przejawia się i realizuje w sferach mentalnej, intelektualnej, uczuciowej, emocjonalnej, cielesnej i materialnej, a którego źródłem jest nasza Duchowa Natura.
Z punktu widzenia Duchowej Natury nie ma niczego do osiągania, choć jest wiele do realizowania.
By swobodnie realizować wewnętrzny potencjał, wystarczy porzucić ograniczenia, które nam w tym przeszkadzają. Porzucanie ograniczeń jest elementem procesu powrotu do DobroStanu, wyjścia z szaleństwa ograniczania się przy pomocy własnej mocy, w jakim tkwimy.
Czy biorąc lekarstwo na jakąś chorobę myślimy o sobie i o procesie zdrowienia jak o jakimś rozwoju?
Czy zdrowiejąc widzimy w tym jakieś osiągnięcie?
Czy będąc zdrowymi postrzegamy się jako osoby będące na „wyższym stopniu rozwoju”, niż chorujące?
Czy są jakieś stopnie rozwoju zdrowotnego?
Może więc warto porzucić nasze wyobrażenia o rozwoju duchowym, tak, jak porzuca się każdy zbędny balast.
Gdy porzucimy te wyobrażenia, łatwiej nam będzie doświadczać Stanu Naturalnego, nie będzie bowiem przez nie przesłaniany. I wtedy nie zadamy już pytania „jak bardzo rozwinięty duchowo jestem/jesteś”, gdyż wraz z porzucaniem wyobrażeń o stopniach i hierarchii, rozpuszczamy jakąś część ograniczającego ego.

sobota, 9 lipca 2011

Nie pytaj kim jesteś

Gdy badasz swoją wewnętrzną tożsamość, gdy dotykasz źródła swojego istnienia,  pytanie „kim jestem” traci swój sens.
Wprowadza wręcz w błąd.
Słowo „kim” lub „kto” wskazuje na osobę, kogoś o dających się opisać cechach. Kieruje uwagę w świat form i zjawisk, a więc domenę umysłu.
Jednak im głębiej wnikamy w Świadomość, w jej źródło, tym bardziej wykraczamy poza świat form i zjawisk.
Gdy dotykamy Źródłowej Świadomości, wszelkie pytania zadane z umysłu muszą pozostać bez odpowiedzi, gdyż nie jesteśmy już w świecie umysłu, jesteśmy ponad nim.
Ostateczną odpowiedzią jest samo Istnienie, w swojej najczystszej postaci, stanowiące najgłębszą esencję Wszystkiego Co Istnieje.
Samo Istnienie.

wtorek, 5 lipca 2011

Wyciszenie umysłu i przestrzeń serca

By wyciszyć umysł, dobrze jest wczuć się w przestrzeń serca.
Przestrzeń serca znajduje się tam, gdzie odczuwamy głęboką miłość.
Gdy odczuwamy przestrzeń serca, dotykamy głębi Istnienia.
Jest ono nieporuszone, emanujące spokojem, a jednak pełne życia.
Gdy trwamy w zetknięciu z głębią Istnienia, ów spokój rozprzestrzenia się na ciało i umysł.
Stajemy się bardziej świadomi i bardziej obecni.
Cisza doświadczenia staje się święta.

sobota, 2 lipca 2011

Świadomość, umysł i iluzja oddzielenia.

Jeśli świadomość jest jak rzeka, to umysł jest jak wir w rzece.
Ma swoją formę, zawartość, historię i obszar działania. Nie istnieje jednak bez rzeki i sam z siebie jest niczym innym, jak rzeką, jej specyficznym ruchem. Jednak rzeka jest czymś nieporównanie większym niż wir. Wir znika, rzeka pozostaje, a doświadczenie wiru staje się doświadczeniem całej rzeki.
Podobnie umysł nie istnieje bez świadomości. Umysł ma swoją odrębność i specyfikę, ale nie istnieje w nim nic, co nie byłoby częścią świadomości. Jednocześnie świadomość jest czymś nieporównanie większym od umysłu.
Jeżeli wir stwierdzi, że ze względu na swoją indywidualność  i ruch jest czymś odrębnym od rzeki, nie będzie to prawda.
Jeśli umysł stwierdzi, że ze względu na swoją indywidualność i ruch jest czymś odrębnym od świadomości, również nie będzie to prawda. Może jednak w to uwierzyć. Tak rodzi się iluzja oddzielenia.
Umysł tkwiący w iluzji oddzielenia może tęsknić za ponownym zjednoczeniem. W rzeczywistości umysł nie oddziela się od świadomości, podobnie jak wir w rzece nie oddziela się od rzeki.
Jednak z poziomu iluzji oddzielenia, iluzja konieczności powrotu do jedności wydaje się realna.
Drogą do odkrycia stanu rzeczywistego jest zbadanie swojej własnej najgłębszej natury.