Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zniechęcenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zniechęcenie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Zadbaj o siebie

Bywa, że dbając o innych zapominamy o sobie.
I choć z jednej strony zdaje się być to szlachetne, niekiedy gubimy w tym własne szczęście i samych siebie. Jednak my mamy takie samo prawo do szczęścia jak każda inna istota.
Będąc szczęśliwym i spełnionym, promieniejemy szczęściem i spełnieniem wnosząc taką energię w nasze otoczenie i obdarowując nią innych.
Będąc nieszczęśliwym i pełnym żalu, również promieniujemy taką energią i powodujemy jej wzrost w otoczeniu.
Zawsze, chcąc nie chcąc, stanowimy przykład czegoś.
Dobrze jest zastanowić się czasem czego przykład dajemy i czy chcemy to wzmacniać, czy chcemy tym promieniować, czy chcemy to tworzyć.
Dając przykład czegoś, popularyzujemy to wśród innych.
Gubiąc własne szczęście, dajemy przykład nieszczęścia.
Warto więc zadbać o siebie pod każdym względem, by inni mogli czerpać z nas raczej inspirację niż zniechęcenie.

wtorek, 3 maja 2011

Niemoc, zniechęcenie i inny opór ego.

Czasem dopada nas zniechęcenie, zwątpienie, brak siły i chęci do wszystkiego. 
Szczególnie do tych działań,  o których wiemy, że są dla nas dobre, korzystne i pomocne, że działają rozwojowo i mogą nas popchnąć w kierunku realizacji naszego wewnętrznego, duchowego planu, marzeń, dążeń, tęsknot i inspiracji.
Jeśli  tak się dzieje, dobrze jest wiedzieć, że ten opór stawia nasze ego.
Niektóre ego nie lubią zmian. Boją się ich, ponieważ odbierają je jako zagrożenie dla swojej tożsamości, czyli dla samych siebie. Wolą się trzymać dotychczasowej rzeczywistości, wyrobionych nawyków, przyzwyczajeń i prawd, ponieważ są im znane, wiedzą jak się w nich poruszać - dają jakiś punkt oparcia i odniesienia.
Jeżeli  z naszego  wnętrza płynie inspiracja do wprowadzenia czegoś nowego w życiu, a jednocześnie odczuwamy opór z poziomu ego, będzie on w jakimś stopniu blokował naszą siłę i zdolność do wprowadzenia inspiracji w życie. Można go jednak rozpuścić.
Najważniejsze, to nie tłumić go ani za nim nie podążać, nie dać mu się ogarnąć.
Osadzając świadomość w Inspiracji i dostrajając się do jej wibracji, atmosfery, energii, spoglądajmy na nasz opór nie oceniając go, nie tłumiąc, nie poddając się mu – tylko spoglądajmy i pozwólmy reagować emocjom i ciału.
Nastąpi pewna reakcja, która będzie procesem podobnym do topnienia lodu w promieniach Słońca.
Słońcem jest nasza Świadomość - skupiona, dostrojona i osadzona w Inspiracji.
Lodem jest opór.
By lód odpuścił, nie można go chować przed Słońcem - przeciwnie, trzeba go wystawić na jego ciepło.
Nie można też zasnuć Słońca chmurami złych myśli i emocji gdy wyciągamy lód na powierzchnię, bo to tylko ochłodzi atmosferę.
Wyciągnijmy lody oporów na powierzchnię przez spojrzenie im prosto w twarz, ale patrzmy z poziomu Słonecznej Świadomości Inspiracji. 
Lód na początku będzie trzaskał, ale z czasem roztopi się w ciepłych promieniach Słońca - potrzeba do tego tylko trochę cierpliwości.