Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ego. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 grudnia 2012

Poczucie ważności po przebudzeniu


Gdy odkrywasz wewnętrzną naturę, doświadczasz jej doskonałości.
To jak spotkanie z doskonałością Wszechświata.
Wykracza to tak totalnie poza to kim jesteśmy jako ludzie, że nasza ludzka osobowość z jej problemami dramatycznie traci na znaczeniu.
Stąd w momencie przebudzenia, ego upada - wyobrażenie o swojej ważności, wielkości musi runąć w obliczu wielkości innego rodzaju, której jesteśmy częścią, a która wykracza nie tylko poza nasza ludzką postać, ale cały świat form i zjawisk.
Zostaje osobowość przebudzonej istoty, jest ona już jednak inna niż przedtem.
Choć transparentna dla Istoty, jedyna w swoim rodzaju, jest jak instrument dla muzyka grającego swoją niepowtarzalną pieśń.
Ale czy pieśń jest ważna?
 ;)

wtorek, 12 lipca 2011

Jak bardzo rozwinięty duchowo jesteś ?

Stan Harmonii, Połączenia, Jedności, Oświecenia, to nasz Stan Naturalny.
Stany dysharmonii, oddzielenia, zagubienia i innych zaciemnień, to zaburzenie.
Jedyne co się dzieje w procesie nazywanym przez wielu „rozwojem duchowym” to powrót do stanu naturalnego, stanu zdrowia.
Wszelkie techniki medytacyjne, pracy z energią, czy z emocjami zaledwie leczą nas z zagubienia i ignorancji, pomagając na nowo odkryć naszą prawdziwą naturę, jej potencjał i przejawić je w codzienności.
Gdy wkraczamy na duchową ścieżkę, rozpoczynamy więc proces powrotu do pierwotnego, naturalnego DobroStanu -stanu ogólnego Dobra, które przejawia się i realizuje w sferach mentalnej, intelektualnej, uczuciowej, emocjonalnej, cielesnej i materialnej, a którego źródłem jest nasza Duchowa Natura.
Z punktu widzenia Duchowej Natury nie ma niczego do osiągania, choć jest wiele do realizowania.
By swobodnie realizować wewnętrzny potencjał, wystarczy porzucić ograniczenia, które nam w tym przeszkadzają. Porzucanie ograniczeń jest elementem procesu powrotu do DobroStanu, wyjścia z szaleństwa ograniczania się przy pomocy własnej mocy, w jakim tkwimy.
Czy biorąc lekarstwo na jakąś chorobę myślimy o sobie i o procesie zdrowienia jak o jakimś rozwoju?
Czy zdrowiejąc widzimy w tym jakieś osiągnięcie?
Czy będąc zdrowymi postrzegamy się jako osoby będące na „wyższym stopniu rozwoju”, niż chorujące?
Czy są jakieś stopnie rozwoju zdrowotnego?
Może więc warto porzucić nasze wyobrażenia o rozwoju duchowym, tak, jak porzuca się każdy zbędny balast.
Gdy porzucimy te wyobrażenia, łatwiej nam będzie doświadczać Stanu Naturalnego, nie będzie bowiem przez nie przesłaniany. I wtedy nie zadamy już pytania „jak bardzo rozwinięty duchowo jestem/jesteś”, gdyż wraz z porzucaniem wyobrażeń o stopniach i hierarchii, rozpuszczamy jakąś część ograniczającego ego.

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Przywiązanie i wolność

Przywiązania są przyczyną wielu cierpień w naszym życiu. 
Wynikają one z chęci a nawet żądania ego, by rzeczywistość dostosowała się do jego wizji i pragnień. 
Ego stawia siebie na najważniejszym miejscu w świecie i oczekuje od wszystkich, że będą spełniać jego życzenia i zachcianki - tym samym warunkuje ono swoje szczęście określonymi roszczeniami. Staje się zawiedzione i urażone, gdy coś idzie nie po jego myśli, przy czym za nic ma, czy inne istoty będą szczęśliwe grając zaplanowaną przez nie rolę w jego spektaklu życia.
Ego kończy się tam, gdzie dajemy rzeczywistości i wszystkim jej elementom  całkowitą wolność bycia takimi jakimi są, niezależnie od naszych oczekiwań i pragnień, gdy dajemy ludziom i innym istotom prawo do szczęścia z nami lub bez nas.
Dając wolność wszystkim i wszystkiemu,  sami stajemy się wolni.
Początkiem wolności jest nieprzywiązanie. 

wtorek, 3 maja 2011

Niemoc, zniechęcenie i inny opór ego.

Czasem dopada nas zniechęcenie, zwątpienie, brak siły i chęci do wszystkiego. 
Szczególnie do tych działań,  o których wiemy, że są dla nas dobre, korzystne i pomocne, że działają rozwojowo i mogą nas popchnąć w kierunku realizacji naszego wewnętrznego, duchowego planu, marzeń, dążeń, tęsknot i inspiracji.
Jeśli  tak się dzieje, dobrze jest wiedzieć, że ten opór stawia nasze ego.
Niektóre ego nie lubią zmian. Boją się ich, ponieważ odbierają je jako zagrożenie dla swojej tożsamości, czyli dla samych siebie. Wolą się trzymać dotychczasowej rzeczywistości, wyrobionych nawyków, przyzwyczajeń i prawd, ponieważ są im znane, wiedzą jak się w nich poruszać - dają jakiś punkt oparcia i odniesienia.
Jeżeli  z naszego  wnętrza płynie inspiracja do wprowadzenia czegoś nowego w życiu, a jednocześnie odczuwamy opór z poziomu ego, będzie on w jakimś stopniu blokował naszą siłę i zdolność do wprowadzenia inspiracji w życie. Można go jednak rozpuścić.
Najważniejsze, to nie tłumić go ani za nim nie podążać, nie dać mu się ogarnąć.
Osadzając świadomość w Inspiracji i dostrajając się do jej wibracji, atmosfery, energii, spoglądajmy na nasz opór nie oceniając go, nie tłumiąc, nie poddając się mu – tylko spoglądajmy i pozwólmy reagować emocjom i ciału.
Nastąpi pewna reakcja, która będzie procesem podobnym do topnienia lodu w promieniach Słońca.
Słońcem jest nasza Świadomość - skupiona, dostrojona i osadzona w Inspiracji.
Lodem jest opór.
By lód odpuścił, nie można go chować przed Słońcem - przeciwnie, trzeba go wystawić na jego ciepło.
Nie można też zasnuć Słońca chmurami złych myśli i emocji gdy wyciągamy lód na powierzchnię, bo to tylko ochłodzi atmosferę.
Wyciągnijmy lody oporów na powierzchnię przez spojrzenie im prosto w twarz, ale patrzmy z poziomu Słonecznej Świadomości Inspiracji. 
Lód na początku będzie trzaskał, ale z czasem roztopi się w ciepłych promieniach Słońca - potrzeba do tego tylko trochę cierpliwości.

czwartek, 28 kwietnia 2011

Ego

Rzecz nie w tym, by nie mieć ego.
Rzecz w tym, by ego nie miało nas.

czwartek, 6 stycznia 2011

Kogut

Napisałem kiedyś fraszkę o kogucie :)
Jak wiadomo czupurne to stworzenie i niezbyt mądre, za to o dużym niemaniu o sobie ;)))
Symbolizuje pewną postawę życiową.
Postawa, jak to postawa - zawsze można ją zmienić ;)
Ale jednak...:

Typowy kogut jak najgłośniej pieje
Gdy myśli, że zna słowa, wtedy lud się śmieje
I od czasu do czasu traktuje go butem
By ten nie zapomniał, że wciąż jest kogutem

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Przejawienie

W każdym tkwi Nieskończony Potencjał. Jest on przynależny naszej Prawdziwej Naturze i jest, a raczej może być, jej bezpośrednim przejawieniem. Tkwią w nim wszystkie cechy i możliwości tego, Kim Jesteśmy Naprawdę. Jednak przejawiać i realizować cechy samego siebie możesz wtedy dopiero, gdy odkryjesz je w sobie. Kluczem do Przejawienia jest więc Poznanie.


Motorem Poznania jest ciekawość, a jego warunkiem Otwartość. Przeszkodą dla Otwartości jest przekonanie, że wszystko się już wie, a także że wszystko wie się najlepiej. Wynikają one z iluzji. Z iluzji własnej ważności, mądrości, doskonałości. Te płyną z innego złudzenia, jakim jest Ego.


Ego powstaje wtedy, gdy wcielona część Ducha zamieszkująca ciało zapomni o sobie, zachłyśnie doświadczeniem świata fizycznego i zacznie identyfikować się z formą i jej cechami. Jego uwaga jest skierowana wówczas bardzo na zewnątrz swojej cielesnej siedziby.


Z czasem uwaga Ducha zakotwicza się w fizycznym świecie tak bardzo, że jest skłonny uważać go za jedyny istniejący świat, a swoją fizyczną postać za siebie samego. Przywiązanie do materii może pójść tak daleko, że swoją wartość Duch, utożsamiający się już wówczas całkowicie z ciałem i światem fizycznym, jest skłonny określać poprzez posiadanie określonej liczby określonego rodzaju przedmiotów.


W skrajnych przypadkach zdobyty majątek traktuje jako część siebie, często nawet ważniejszą niż ciało. Wówczas utrata jego części lub całości może przyprawić ciało i psychikę o wstrząs, który niejednokrotnie kończy fizyczne życie tak uwikłanego w materię Ducha. To uwikłanie trwa nieraz poprzez cały szereg wcieleń....


Innym częstym pragnieniem Ego jest posiadanie władzy i bycia kimś ważnym, sławnym, wyjątkowym, podziwianym. Część z tych osób używa siły do podporządkowania sobie innych (dyktatorzy, przestępcy) inni skłonni są zrobić bezwzględnie wszystko dla sławy, co zdarza się w świecie artystycznym. Wszystkie powyższe cechy, typowe dla iluzji Ego, są swego rodzaju karykaturami cech boskich, właściwych i przyrodzonych Duchowi – Obfitości, Piękna i Woli. Wola, jako zdolność określania, decydowania i kierowania jest cechą boską, a jej przedłużeniem jest Stwarzanie. Jeśli cokolwiek, kiedykolwiek powstało, to dzięki Woli...


Wracając do Iluzji – prawdziwe Boskie cechy, jak Wszechwiedza, Mądrość, Doskonałość, Piękno, stają się swoim własnym cieniem, jeśli umysł przypisze je jedynie ograniczonej formie psychofizycznej.


Jakiekolwiek ograniczanie wprowadza zafałszowanie, nieprawdę. Wówczas cechy te nie przejawiają się w sposób autentyczny, ale zgodnie z wyobrażonym ograniczeniem narzuconym przez umysł zagubionego w materii Ducha. Owe boskie cechy jednak w każdej chwili mogą zaistnieć i rozkwitać, jeśli tylko odrzuci się wszelkie ograniczenia.


Tylko Boskość nie ma ograniczeń. Odrzucenie ich jest równoznaczne z otwarciem się na Boskość. Następnym krokiem jest Wola Przejawienia. Boskie cechy zaczną się manifestować, jeśli taka będzie nasza wola, ale Wola Przejawienia musi pochodzić od Ducha Świadomego Siebie, tego, Kim Jest, aby Przejawienie było skuteczne, prawdziwe, rzeczywiste.


Dochodzimy tu do klucza, jakim jest Identyfikacja. Zauważ – jesteś taki, jak to, z czym się identyfikujesz. Identyfikacja jest najgłębszym przekonaniem, czymś najbardziej oczywistym, czego nie przyjdzie do głowy nam podważać odnośnie tego, kim jesteśmy, odnośnie własnej tożsamości. Identyfikację można określić też jako bezwarunkowe wyrażenie woli. Stwarzamy w ten sposób samych siebie. Dlatego tak ważne jest Poznanie, Kim Naprawdę Jesteśmy.


Siadając w medytacji i wsłuchując się w nasz wewnętrzny głos, pochodzący wprost z Ducha, z Wyższej Świadomości, czyli z tej części, którą najłatwiej opisać jako sferę Piękna, Miłości, Szlachetności, Dobroci, Życzliwości, Przyjaźni i Radości, poznajemy naszą Prawdziwą Naturę. Odkrywamy wszystkie nasze prawdziwe cechy, które następnie, zgodnie z naszą wolą, możemy całkowicie naturalnie przejawiać poprzez bycie tym, kim się jest. Jest to Stan Naturalny. Słońce nie musi nic robić, aby oświecać swoim blaskiem, róża nie musi nic robić, by oczarowywać pięknem. Wystarczy, że nie udają nikogo innego. Są sobą i emanują tym, czym są. Taka jest tajemnica świętości. Świętość jest Stanem Naturalnym.